Bez wątpienia można rzec, że wtorkowe przedpołudniowe godziny mijały w naszym gimnazjum w iście „telewizyjnej” atmosferze. Wszystko to za sprawą nowego święta, które, mam nadzieję, stanie się już szkolną tradycją- Dnia Rodzica. Pomysł obchodów Dnia Rodzica zrodził się w trakcie debaty rodziców przeprowadzonej w kontekście udziału naszego gimnazjum w programie „Szkoła współpracy”. Program zakłada aktywizowanie poszczególnych grup społeczności szkolnej i włączanie rodziców w życie szkoły. Doskonałym sposobem na zacieśnienie tak rozumianej współpracy okazała się organizacja obchodów Dnia Rodzica, w którą zaangażowali się wychowawcy klas I i III. Świętowanie rozpoczęła „Familiada”- zabawa stworzona na bazie telewizyjnego turnieju prowadzonego przez Karola Strasburgera. Przeciwne sobie „ rodziny” stanowiły drużyny klas IA i IB, a każdą z nich tworzyli: gospodarz klasy jako głowa rodziny, zastępca gospodarza klasy, wychowawca (bądź inny nauczyciel w jego zastępstwie) oraz dwoje rodziców. Turniej prowadził Jacek Chrzanowski z klasy IIIA w asyście Natalii Chrzanowskiej i Elżbiety Jurskiej- pomysłodawczyni i koordynatorki działania. Drugą konkurencją okazał się quiz nt. znajomości polskich seriali telewizyjnych. Do rywalizacji stanęły trzy drużyny- rodziców, uczniów i nauczycieli. Wszystkie zespoły wykazały się dużą wiedzą i bez kłopotów uporały się z różnymi rodzajami zadań. Pierwsze obchody Dnia Rodzica okazały się atrakcyjną zabawą dla społeczności szkolnej. Wierzę, że od tej pory będzie to zabawa nierozerwalnie związana z radziłowskim gimnazjum. Kończąc, chciałabym serdecznie podziękować rodzicom, bez których nie byłoby dzisiejszego święta. Słowa podziękowania kieruję do pań: Agnieszki Chrzanowskiej i Doroty Mordasiewicz (mamy uczennic z klasy IB), Agnieszki Mikuckiej i Anny Domańskiej (mamy uczniów z klasy IA), Ewy Konopka i Agnieszki Bargłowskiej (mamy uczennic z klas IIIA i III) oraz Jolanty Malinowskiej z córeczką (mama uczennicy z klasy IIB). Dałyście Panie doskonały przykład aktywności zarówno swoim dzieciom, jak i innym rodzicom. Dziękuję także Pani Dyrektor za nieustannie zaraźliwy entuzjazm, który sprawia, że chce się chcieć. opublikowała Aneta Michałowska
Czytań: 3518 autor: Elżbieta Jurska |